Polski futbol zaczyna się na WF-ie. 2025
17/11/2025Nie na stadionie, a w sali gimnastycznej. Tam Polski futbol przegrywa przyszłość.
W książce Michała Zachodnego „Jak (nie) grać w Europie” Jacek Zieliński – jeden z najbardziej doświadczonych trenerów w historii Ekstraklasy – mówi coś, co powinno wybrzmieć szerzej. Zieliński prowadził m.in. Odrę Wodzisław, Dyskobolię Grodzisk, Polonię Warszawa oraz Lecha Poznań, z którym zdobył mistrzostwo Polski. Pracował również w Ruchu Chorzów, Cracovii, Bruk-Bet Termalice i Arce Gdynia, a wcześniej w Siarce Tarnobrzeg, Alicie Ożarów i Tłokach Gorzyce.
Jacek Zieliński Trenerem Września PKO BP #Ekstraklasa – to jego pierwsze takie wyróżnienie w karierze! 👏👏👏
🎽 @Korona_Kielce pic.twitter.com/d1qGKTa1xi
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) October 6, 2025
„Wuefiści są traktowani jako nauczyciele najgorszego sortu, ci od fikołków. A gdy widzi, jak zajęcia WF marginalizuje się w szkole, to aż go trzęsie, bo przecież chodzi o przyszłe pokolenia. I tym zaczynamy odstawać od Europy: najpierw podejściem do sportu, a następnie szacunkiem do ludzi, którzy go tworzą.”
Trudno o lepsze podsumowanie tego, co od lat dzieje się z polskim futbolem i szerzej — ze sportem w Polsce. Bo wszystko zaczyna się w szkole.
WF to pierwszy stadion polskiego futbolu
W Polsce WF często jest traktowany jak nieistotny przedmiot. Uczniowie go unikają, rodzice przymykają oko, a szkoły szukają pretekstów, żeby go skrócić lub odwołać. Tymczasem w innych krajach właśnie tam zaczyna się wychowanie sportowe – to tam rodzi się fundament przyszłego polskiego futbolu.W Danii, Hiszpanii czy Holandii nauczyciel WF-u to autorytet, który potrafi zainspirować i zarazić pasją. U nas często musi tłumaczyć, że nie jest tylko „od piłek i skakania przez kozła”. To w tej lekceważącej postawie wobec wychowania fizycznego widać źródło problemów, które potem przenoszą się na wyższe poziomy polskiego futbolu.
👏 400 meczów w @_Ekstraklasa_ przekroczone! Gratulacje Trenerze! pic.twitter.com/Sw8eudjzQq
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) October 18, 2024
⏳ Brak cierpliwości – choroba polskiego futbolu
Zachodny pisze o tym wprost: wszyscy w polskim futbolu chorują na niecierpliwość. Trenerzy, prezesi, kibice, media. Nie ma miejsca na proces, nie ma wiary w długofalową pracę. Przegrane dwa mecze – zmiana trenera. Słabszy sezon – rewolucja kadrowa. To samo dotyczy szkolenia młodzieży. Zamiast pozwolić dzieciom rozwijać się w swoim tempie, szukamy „wyników” już w kategorii orlika. Zamiast wychowywać – oceniamy. W efekcie produkujemy zawodników, którzy potrafią wygrać turniej na boisku szkolnym, ale nie potrafią poradzić sobie w dorosłej piłce. I tak polski futbol nie dojrzewa – bo brakuje mu czasu i cierpliwości.

Polski Futbol zaczyna sie na WF-ie
🧠 Trenerzy bez autorytetu
Zieliński zwraca uwagę, że w Polsce trenerzy mają być odpowiedzialni za wszystko, ale nie dostają nawet minimalnego zaufania. Roczny kontrakt, presja natychmiastowego wyniku, ciągłe rozliczanie. Jak w takim środowisku budować projekt, który ma sens? W krajach, z którymi chcemy się porównywać, trenerzy młodzieżowi pracują po dziesięć, a nawet piętnaście lat. Tam system nagradza cierpliwość i konsekwencję. U nas – wymienia się ludzi szybciej niż piłki na treningu, a polski futbol przez to traci ciągłość, charakter i zaufanie.
💬 Szacunek do ludzi sportu
Zieliński ma rację – odstawanie od Europy zaczyna się od szacunku do ludzi, którzy ten sport tworzą. W Polsce trener, wuefista czy fizjoterapeuta to często pasjonat, który robi więcej, niż powinien, za mniej, niż zasługuje. A przecież to oni są fundamentem polskiego futbolu.
Bez nich nie ma szkolenia, nie ma drużyn, nie ma sportu.
Tomek Hajto wspomina, że gdyby nie pasjonaci, którzy go pociągnęli (jak wuefista i wujek Ryszard Błachut), nie odniósłby sukcesu
🏃♂️ Sport to nie tylko wyniki
Raport „Sportowe Talenty 2024” pokazuje jasno: dzieci w Polsce ruszają się coraz mniej, a ich sprawność fizyczna dramatycznie spada. To właśnie te dzieci mają za kilka lat tworzyć polski futbol. Jeśli nie odbudujemy radości z ruchu – nie odbudujemy futbolu.
📉 Coraz słabsze wyniki, coraz niższa motywacja
W raporcie odnotowano, że średni poziom sprawności polskich dzieci spadł o kilka procent w stosunku do badań sprzed dekady. Widać to szczególnie u dzieci w wieku 10–13 lat – czyli w okresie, w którym aktywność fizyczna powinna być najbardziej naturalna. Jednocześnie badania pokazują, że dzieci coraz częściej unikają aktywności spontanicznej. Zamiast zabawy na podwórku wybierają ekran. Zamiast jazdy na rowerze – telefon. To nie tylko zmiana stylu życia, ale także zmiana tożsamości pokolenia, które dorasta bez naturalnej potrzeby ruchu.
⚠️ Różnice społeczne i regionalne
Raport Sportowe Talenty 2024 pokazuje też, że różnice w poziomie sprawności fizycznej zależą od regionu i środowiska.
Dzieci z mniejszych miejscowości i wsi są zwykle bardziej sprawne, ale rzadziej mają dostęp do profesjonalnej infrastruktury.
W dużych miastach – odwrotnie: infrastruktura jest, ale aktywność niska.
To dowód, że problem nie leży w braku boisk czy sprzętu, tylko w kulturze aktywności i sposobie myślenia o ruchu jako wartości
Sygnały alarmowe dla polskiego sportu i futbolu
Aleksandra Mirosław zdobyła złoty medal igrzysk w Paryżu we wspinaczce sportowej na czas!
Brązowy medal zdobyła druga z naszych reprezentantek Aleksandra Kałucka. pic.twitter.com/asGcK1bMKF
— 🌐 ᴛʜᴇᴘᴏʟᴀɴᴅɴᴇᴡs 🌐 (@thepolandnews_) August 7, 2024
W raporcie zamieszczonym na portalu Interia.pl czytamy: „Najgorszy wynik Polaków od 68 lat „polska reprezentacja wywalczyła zaledwie 10 medali podczas letnich igrzysk w Paryżu 2024 — najgorszy wynik od 1956 roku. Autor komentarza, Rafał Brzoska, wskazał, że choć w przygotowania olimpijskie „wpompowano prawie pół miliarda złotych”, to efekty są dalekie od oczekiwań. Co te dane mówią o sytuacji, w której znajduje się polski futbol? Kilka wniosków:
Brak holistycznej strategii sportowej: Niezależnie od dyscypliny, systemy sportowe w Polsce zdają się być fragmentaryczne — wiele środków, mała przejrzystość co do efektów. To oznacza, że jeśli sport „ogólny” się sypie, trudno oczekiwać, by futbol – jako część tej struktury – funkcjonował lepiej.
Efekt współzależności systemów: Kiedy wychowanie fizyczne, szkolenie młodzieży, infrastruktura mają problemy — to polski futbol także nie ma jak się z tego wybić. Młodzież trafia do akademii z deficytami, trenerzy i systemy nie mają stabilnych fundamentów. Wypowiedzi Zielińskiego i Zachodnego wpisuje się w ten sam trend: od klasy sportowej, przez akademię, po ekstraklasę i europejskie puchary.
Nie tylko kwestia budżetów: Artykuł przyznaje, że mimo dużych nakładów – wyszły słabe efekty. Podobnie w polskim futbolu – często słyszymy o inwestycjach, transferach, marketingu, a brakuje ciągłości pracy u podstaw, szacunku dla procesu, cierpliwości, czyli kluczowych elementów, które wskazywali Zieliński i Zachodny.
Sygnał dla klubów i trenerów: Wynik olimpijski to sygnał alarmowy – oznacza, że cały system sportowy jest w stanie krytycznym. Dla polskiego futbolu to moment, by przestać myśleć tylko o wynikach, tabelach, transferach, a zacząć od podstaw: od szkoły, WF-u, roli trenera, cierpliwości, słowa „proces”.
🧒 WF – niewykorzystana szansa dla polskiego futbolu
Szkoła powinna być miejscem, które ten trend odwraca. Niestety, raport Sportowe Talenty potwierdza, że znaczna część dzieci nie uczestniczy regularnie w zajęciach WF-u.
Zwolnienia lekarskie i usprawiedliwienia rodziców stały się zjawiskiem powszechnym, a w wielu szkołach WF został zepchnięty na margines – jako „mniej ważny” przedmiot.
Problem w tym, że WF to nie tylko ćwiczenia. To pierwszy kontakt z ruchem, sportem, rywalizacją i współpracą. Jeśli szkoła tego nie zapewnia, to trudno oczekiwać, że dziecko w wieku 15 lat pójdzie trenować z własnej inicjatywy. To, co dziś nazywamy „kryzysem polskiego futbolu” czy słabymi wynikami olimpijskimi, zaczyna się dokładnie tutaj — w klasie trzeciej szkoły podstawowej, na sali, w której dzieci nie ćwiczą, bo „nie muszą”.
Z ciekawym pilotażowym projektem w województwie dolonośląśkim wystartował Dolnośląski Związk Piłki Nożnej. Od wrzesnia 2025 roku ruszyły zajęcia „zDolnośląskie Dzieciaki” inicjatywa ma na celu zwiększenie aktywności fizycznej i rozwijanie zainteresowań sportowych wśród najmłodszych mieszkańców Dolnego Śląska w klasach 1-3 szkoł postawowych..
🧭 Bez zmiany podejścia w szkołach i klubach polski futbol nie ruszy z miejsca
Jeśli chcemy, żeby polski sport – w tym polski futbol – miał przyszłość, trzeba zacząć od dzieci. Od ich nawyków, emocji i relacji z ruchem. Raport jasno wskazuje, że szkoła ma w tym kluczową rolę. Nie chodzi o podnoszenie norm i wyników, tylko o budowanie pozytywnego doświadczenia ruchu:
-
ruch jako przyjemność,
-
aktywność jako codzienność,
-
sport jako część życia, a nie obowiązek.
Bez tego żaden program, nawet najlepiej sfinansowany, nie zatrzyma trendu spadkowego.
💬 Wnioski
Kryzys polskiego sportu nie zaczął się w Ekstraklasie.Zaczął się w szkole – na lekcji WF-u, gdzie straciliśmy cierpliwość, radość i szacunek do procesu.Jeśli polski futbol ma się odrodzić, potrzebuje czasu, edukacji i ludzi, którzy wierzą w wychowanie przez sport. Bo tam, gdzie zaczyna się ruch, tam zaczyna się wszystko
